- Bank ma obowiązek niezwłocznie zwrócić klientowi pieniądze utracone w wyniku nieautoryzowanej transakcji – wynika z orzeczenia TSUE w sprawie C-70/25.
- Podniesienie przez bank zarzutu rażącego niedbalstwa po stronie klienta nie uzasadnia wstrzymania zwrotu.
- Dopiero po oddaniu pieniędzy bank może badać okoliczności sprawy i próbować wykazać odpowiedzialność klienta
- Rozstrzygnięcie TSUE wzmacnia ochronę osób, które padły ofiarą oszustów i potwierdza stanowisko prezentowane od lat przez Rzecznika Finansowego: najpierw zwrot, potem wyjaśnianie sprawy.
– Kolejne zwycięstwo. TSUE potwierdza to, o co apelowałem od dawna. Bank ma obowiązek niezwłocznie zwrócić środki utracone w wyniku nieautoryzowanej transakcji. Zasada D+1 powinna być regułą, a nie wyjątkiem. Klient zgłaszający oszustwo jest poszkodowany i fakt, że padł ofiarą manipulacji nie oznacza, że można przypisać mu winę i odmówić zwrotu pieniędzy – komentuje dr Michał Ziemiak, Rzecznik Finansowy.

W latach 2022–2025 do Biura Rzecznika Finansowego wpłynęło ponad 10 tys. wniosków o interwencję w sprawach dotyczących nieautoryzowanych transakcji płatniczych. Chodzi o osoby, którym banki lub instytucje płatnicze odmówiły zwrotu utraconych środków, uzasadniając swoją decyzję m.in. zarzutem rażącego niedbalstwa.
Czy bank może odmówić zwrotu środków, czyli o co chodzi w sprawie C-70/25?
W przypadku nieautoryzowanej transakcji klient powinien jak najszybciej poinformować o tym bank. Jeżeli klient nie zgłosi transakcji w ciągu 13 miesięcy od dnia obciążenia rachunku, jego roszczenia wobec dostawcy z tego tytułu wygasają.
Zgodnie z ustawą o usługach płatniczych i sformułowaną tam zasadą D+1 bank oraz pozostali dostawcy usług płatniczych mają obowiązek niezwłocznie, po zgłoszeniu klienta, zwrócić mu utracone środki.
Wstrzymanie zwrotu jest możliwe tylko w przypadku, gdy bank ma uzasadnione i należycie udokumentowane podstawy, aby podejrzewać oszustwo klienta i poinformuje o tym pisemnie organy powołane do ścigania przestępstw.
W praktyce jednak banki często odmawiały zwrotu środków, argumentując to rażącym niedbalstwem klientów. I to właśnie tej ostatniej kwestii dotyczyło pytanie prejudycjalne skierowane do TSUE.
TSUE mówi jasno: najpierw zwrot, potem badanie odpowiedzialności klienta
Zdaniem Trybunału podniesienie przez bank zarzutu rażącego niedbalstwa klienta nie uzasadnia wstrzymania zwrotu. Bank może badać okoliczności sprawy, ale nie powinien przerzucać na klienta konsekwencji nierozstrzygniętego sporu.
Dostawca usług płatniczych ma obowiązek dokonać zwrotu w terminie D+1, czyli nie później niż do końca dnia roboczego następującego po dniu, w którym stwierdzono lub zgłoszono nieautoryzowaną transakcję.
Dopiero w drugim kroku może próbować ustalić, czy istnieją podstawy do przypisania klientowi odpowiedzialności za transakcję. Jeśli bank ustali, że do transakcji doszło wskutek umyślnego działania klienta lub rażącego niedbalstwa, wówczas może dochodzić zwrotu wcześniej wypłaconej kwoty. Przy czym ciężar wykazania takich okoliczności spoczywa na banku.
– Bank nie może być sędzią we własnej sprawie, a zarzut rażącego niedbalstwa nie może być domyślnym uzasadnieniem odmowy zwrotu środków. Rolą banku jako profesjonalisty jest ochrona klienta przed utratą środków, a nie obarczanie go winą klienta i szukanie podstaw do odmowy zwrotu skradzionych pieniędzy – komentuje dr Michał Ziemiak.
Rzecznik Finansowy skutecznie broni w sądzie oszukanych klientów
Z doświadczeń Rzecznika Finansowego wynika, że osoby poszkodowane często padają ofiarą starannie zaplanowanych działań przestępców. Nie można więc automatycznie przypisywać im rażącego niedbalstwa tylko dlatego, że oszuści doprowadzili je do wykonania określonych czynności. Nierzadko pod pretekstem fałszywych zdarzeń, pozorujących konieczność ochrony swoich pieniędzy.
– Klient sam się nie okrada. Oszuści coraz częściej działają w sposób zorganizowany i profesjonalny. Potrafią angażować kilka osób, wykorzystywać różne kanały komunikacji i dostosowywać metody działania do konkretnej ofiary. Zdarza się, że nawet osoby świadome zagrożeń ulegają manipulacji. To jednak nie oznacza, że można automatycznie przypisywać klientowi rażące niedbalstwo tylko dlatego, że oszust doprowadził go do wykonania określonych czynności. Trzeba zbadać wszystkie okoliczności konkretnej sprawy – mówi dr Michał Ziemiak.
Podobne podejście coraz wyraźniej widać w orzecznictwie sądowym. Z analizy spraw, do których przystąpił Rzecznik Finansowy, wynika, że sądy coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na formalny przebieg operacji w systemie bankowym, ale również na rzeczywisty zamiar klienta, okoliczności jego działania oraz sposób, w jaki sprawcy wywierali na niego presję.
Sądy podkreślają konieczność uwzględnienia indywidualnych cech klienta, w tym jego wieku, doświadczenia w korzystaniu z bankowości elektronicznej oraz kontekstu presji wywieranej przez sprawców. Szczególne znaczenie ma ustalenie, czy klient rzeczywiście rozumiał, jakie skutki wywołują wykonywane przez niego czynności.
Pełna analiza prawomocnych orzeczeń sądowych z lat 2023–2025 w sprawach, do których przystąpił Rzecznik Finansowy dostępna tutaj: https://rf.gov.pl/wp-content/uploads/2026/09/Analiza-dotyczaca-zakonczonych-spraw-sadowych-z-udzialem-RF-w-sprawach-nieautoryzowanych-transakcji-platniczych-oraz-kredytow-na-klik-.pdf